Podręczniki do miłości

„10 kroków do udanego związku”, „Jak zadowolić partnera”, „Czym dla niego jest uczucie” i tak dalej i tak dalej … Półki w księgarniach uginają się pod ogromnym ciężarem tego typu poradników. Okazuje się, że są to pozycje niezwykle poczytne i wyczekiwane. Miłość staje się produktem, dziedziną wiedzy na sprzedaż. Czy zatraciliśmy swoje instynkty do tego stopnia, że musimy się uczyć kochać, co najmniej w ten sam sposób jak matematyki, czy historii?

Surfując ostatnio po internecie, natknąłem się na artykuł, pt. „Jak kochać wystarczająco dobrze? '' (Treść artykułu)
Udało mi się wydedukować, iż głównym celem publikacji jest promocja książki, pt. "Kochaj wystarczająco dobrze", w której dziennikarze prowadzą rozmowy z odpowiednimi ekspertami, na jakże rozległy temat miłości. Generalnie rzecz biorąc, autor wspomnianego artykułu niewątpliwie chce zachęcić odbiorcę do lektury. Mnie zniechęcił.



Treść publikacji, to po prostu zbiór ładnie ubranych w słowa „oczywistych oczywistości”. W dużym skrócie puentę można określić następująco: obecne życie w „świecie odsłoniętej kurtyny”, powoduje ciągłe porównywanie się z innymi, wieczną pogoń za nieosiągalnym szczęściem w związku, co w rezultacie wpływa na nietrwałość tychże relacji. Poza tym przykładem, autor odwołuje się do wielu innych czynników wpływających destrukcyjnie na związek. Analizując całość, można by zadać pytanie – czy warto zamieniać niczym nieograniczone przyjemności, na inwestycje w obietnicę długoterminowego szczęścia? A może raczej, czy lepiej budować trwałe relacje z ich wszystkimi cieniami, czy wieść pozornie hedonistyczne życie?

Zatem doszliśmy do pytania starego jak świat, z równie leciwą odpowiedzią - niech każdy robi co dla niego najlepsze. Miło byłoby przy tym, gdyby naklejał sobie stosowną etykietę na czoło, aby nie zawieść oczekiwań drugiej osoby. Nic wielkiego, po prostu – zwykła uczciwość. Zastanawianie się nad wpływem tych postaw na społeczeństwo, to już inna rzecz.

Reasumując, istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że otrzymujemy kolejną książkę opisującą stary temat, z powszechnie znanymi wnioskami. Oby przynajmniej miała wartość porządkującą wiedzę .
Trwa ładowanie komentarzy...